Sąd z miłości

Przypadające dziś święto Chrystusa Króla jest przejściem od końca jednego roku liturgicznego  do początku kolejnego. Jednocześnie uświadamia nam nasze przejście z tego życia do jego następnego etapu. Tyle, że zgodnie z teologią ten etap poprzedzony zostanie sądem. Jakim? Otóż…

Przez lata wysłuchałam wielu kazań o ostatecznym sądzie, większość z nich niestety pokazywała wizję dosyć przerażającą, dokładne rozliczanie z wszystkiego. Ostatnio jednak narracja albo ulega zmianie, albo też ja inaczej ją odbieram. Sąd z miłości, jedyny, tylko takie pytanie zostanie nam postawione… Do jakich refleksji powinno nas ono prowadzić? Przecudowne, najlepsze w życiu wyjaśnienie tegoż otrzymałam od naszego duchowego opiekuna wspólnoty Oratorium Słowa, która jest prowadzona przez ojca z kongregacji filipinów.

Do wysłuchania poniżej 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *