Odnaleźć spokój w „Modlitwie głębi”

Od kiedy sięgam pamięcią miałam problem z odnalezieniem się w tradycyjnych formach religijnych wdrażanych mi od dzieciństwa. Bezmyślne odmawianie, a raczej w moim wypadku klepanie różańca, litanie, mówienie pacierzy nic mi nie dawało. Poszukiwałam…

O. Thomas Keating odpowiada na potrzeby duchowości współczesnego człowieka. Propozycja modlitwy głębi , która czerpie z samych podstaw spotkania z Bogiem od starożytnych Ojców Kościoła, a jednocześnie opiera się na współczesnej wiedzy psychologicznej staje się doskonałą praktyką. Przede wszystkim dla tych, którzy nie potrafią odnaleźć się w tradycyjnych formach pobożności modlitw wspólnotowych. Jest chrześcijańską odpowiedzią dla szukających rozwoju duchowego w filozofiach Wschodu. Dzisiejszy człowiek zagubiony w pędzącym świecie, nie nadążający za zmieniającymi się modami, poprzez praktykę proponowaną przez autora odnajdzie wewnętrzny spokój. Modlitwa głębi, czyli zatrzymanie się, daje szansę na odzyskanie harmonii, dostrzeżenie tego, co nas ogranicza, przytłacza i nie pozwala wzrastać. Pozwala odzyskać dobrostan, jaki poprzez złe doświadczenia życia utraciliśmy.

Sądzę, że ta książka nie jest jedynie dla chrześcijan, którzy pragną ożywić swoją praktykę modlitewną. Ludzie poszukujący wśród różnych form duchowości, agnostycy, a nawet osoby uważające się za bezreligijne mogą tu odnaleźć sens, głębię, coś co do nich przemówi.

Jak zwykle Wydawnictwo WAM daje czytelnikom pozycję do refleksji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *