Mówił, by zło dobrem zwyciężać… a jego oprawcy wrzucili go zmasakrowanego, wiązanego w worku do rzeki. Ile czasu umierał, co myślał. Modlił się i wierzył, że to nie koniec, a dobro jednak pokona potworne zło, czy przeklinał swoich prześladowców poddając się rozpaczy, bólowi i przerażeniu?
39 lat temu rozegrał się dramat księdza Jerzego, zaangażowanego kapelana „Solidarności”, porwanego i zamęczonego przez esbeckich funkcjonariuszy. Rozczytując się w jego homiliach, analizując jego życie i działania, jestem przekonana, że się modlił, nie uległ rozpaczy, wytrwał do ostatniego tchnienia.
Skromny, niepozorny kapłan, o słabym zdrowiu w czasie kilku ostatnich lat jego życia stał się inspiracją, podporą i przykładem dla setek, tysięcy, jak nie więcej Polaków. Dawał nadzieję w ciemnych czasach, pokazywał jak żyć i jak nie tracić wiary, gdy wszystko wydaje się stracone. Od wspomnienia jego męczeństwa do Święta Niepodległości mamy 24 dni. Warto poświęcić choć kilka z nich na lekturę homilii księdza Jerzego, gdyż są nadal, a może dziś nawet bardziej aktualne. Jego przepiękne nauczanie dotyka tak wielu kwestii, iż nie sposób ich w skrócie nawet przedstawić. Wolność rozumiał jako wszczepioną człowiekowi przez Boga, niezależnie od tego, czy on Go uznaje czy odrzuca. Ta wolność nigdy nie może być człowiekowi zabrana przez żadną władzę. Za słowa „wolność jest w nas” został zamordowany. Jerzy uczył, że władza jest służbą. Mówił o prawdzie, która wyzwala, o sprawiedliwości i wartości pracy ludzkiej, o składaniu tylko takich obietnic, jakie można spełnić. Każdy temat przez niego poruszany jest ponadczasowy, czujemy jakby dziś stał i kierował te słowa do nas. Do każdego z nas.
Ponad dekadę temu otrzymałam karteczkę z cytatem ks. Jerzego- gdy ją przeczytałam, wiedziałam, że te słowa zawsze będą ze mną. Do dziś noszę ja w portfelu, jest drogowskazem w moim życiu:
„Mamy wypowiadać prawdę, gdy inni milczą. Wyrażać miłość i szacunek, gdy inni sieją nienawiść. Zamilknąć, gdy inni mówią. Modlić się, gdy inni przeklinają. Pomóc, gdy inni nie chcą tego czynić. Przebaczyć, gdy inni nie potrafią. Cieszyć się życiem, gdy inni je lekceważą.”
Jerzy, uśmiechnij się do nas z góry 🙂
